Czy 25% Taryfa na chiński filament drukarski 3D wpłynie na drukowanie 3D?

Dlaczego uważam, że nie będzie to miało szerokich skutków?

Większość rzeczy drukowanych w 3D są małe, więc będą efekty. W większości aplikacji wzrost ceny o 25% jest całkowicie niezły. Jeden kilogram trójwymiarowego włókna drukarskiego w rzeczywistości sprawia wiele rzeczy. Pamiętaj, że wypełnienie wynosi około 20% do 30%, więc Kilo kupi mi 1000 muszli aparatu słuchowego, których koszt materiałowy na powłokę wzrośnie z 0,049 $, jeśli zapłacimy 40 $ za kilogram żarówki. Tymczasem, gdybyśmy sprzedawali kubki z nadrukiem 3D, nasz kubek wynosiłby od 8 do 10 dolarów. Ten wzrost byłby znaczący, ale większość rzeczy, które tworzymy i sprzedajemy, są naprawdę małe. Lub koszt zostanie rozłożony na tydzień lub kilka tygodni, więc nie będzie odczuwalny.

Niewiele osób kupujących filament dba o cenę. Większość ludzi nie dba o cenę w filamencie. Firmy, klienci korporacyjni i ludzie w domu chcą, aby ich odciski działały. W prototypowaniu iteracje, codzienne użytkowanie i większość kosztów produkcji materiału ma drugorzędne znaczenie dla powodzenia druku. Obiekt musi zostać wykonany w dniu, jest to ważny element równania. Wzrost cen nie wpłynie na tych klientów.

Spread jest już znacznie większy niż ten wzrost. Możesz otrzymać w hurtowych filamentach z Chin 11 USD za kilogram. Jednak średnia cena detaliczna jest bliższa 35 USD za kilogram. Dlaczego tak duża różnica? Użytkownicy tacy jak pewność, rzeczy, które działają, stawiają na rzeczy, które znasz. Oznacza to, że najprawdopodobniej będą trzymać się marek, które stają się droższe, jeśli im ufają, ale jeśli nie, będą starały się wydostać z tego problemu.

Koszt filamentu to ale mały składnik kosztów w porównaniu do pracy. W zależności od tego, jak je obliczysz, i geometrii twojej części, wysłana w pudełku część może mieć 30% lub więcej jej wartości składającej się z pracy. W postprocesowaniu jest niewielka automatyzacja i pakowanie rzeczy, co znacznie zwiększa równanie kosztów. Zazwyczaj praca jest problemem o wiele wyższym wartością niż materiał w drukowanych częściach 3D

Wzruszenie zbiorowe. To, co nie byłoby złe dla chińskiego filamentu, to wspólne wzruszanie ramionami i noszenie tej taryfy. Następnie podnieś ceny o 25%, a później zapomnij je obniżyć. Byłoby to dobrodziejstwem, gdyby taryfa była krótka.

Jeśli firmy mają wolumen i wiedzę, mogą łatwo założyć sklep w innym miejscu. Wykonywanie filamentów to kwestia wiedzy specjalistycznej, wiedzy, procesu i procedury w filamentarzu. Sprzęt musi być na najwyższym poziomieale ten sprzęt i ludzie, którzy go obsługują, są względnie przenośni. W porównaniu z innymi branżami (np. Wytwarzaniem żywicy) chińska firma mogłaby stosunkowo łatwo założyć sklep w innym kraju, aby stworzyć tam filament.

Dla 25% tych, którzy to robią, można przestawić się na amerykańskie lub europejskie włókno. Różnice cen między masą, gospodarką, codziennymi włóknami nie stanowią dużego rozrzutu. Chociaż istnieje ogromna różnica w cenie najtańszych materiałów codziennego użytku od 11 USD do najbardziej luksusowych materiałów do prototypowania w cenie 60 USD za kilogram, niewiele dzieli się na masę PLA od wielu dostawców, czy to w Chinach czy gdzie indziej. Przy 25% wzroście wiele europejskich i amerykańskich firm może stać się konkurencyjną cenowo dla chińskich włókien. W tym obszarze zmiana sprzedawcy powoduje zmianę taryfy.

Ta taryfa może mieć nieproporcjonalny wpływ tylko na niektórych graczy. Jeśli Twoja jedyna gra jest niska, a Ty także masz produkt stosunkowo niskiej jakości, wówczas ta taryfa będzie miała nieproporcjonalnie negatywny wpływ na Ciebie. To nie powinno być strzałem w głowę dla twojej firmy, ale może być, gdybyś miał słabą firmę na początek.

Moim zdaniem jest to, że nie wpłynie to na średnie zużycie, nie wpłynie na druk wielkość i nie będą miały wpływu na rynek włókna drukowego 3D, ale mogą mieć pewien wyizolowany wpływ na niektóre podmioty wchodzące na rynek, a mianowicie producentów tanich włókien, które dodają niewiele więcej. Trudno będzie przewidzieć, co to zrobi dla graczy takich jak Polymaker i Esun, ale ogólnie rzecz biorąc, będzie to dla nich niekorzystne, co powinno pozwolić im stracić klientów proporcjonalnie do ich jakości.

3DPrint. com skontaktował się z przemysłem, aby zobaczyć, co te taryfy dla nich oznaczają. Niestety, nie słyszeliśmy od chińskich sprzedawców nici, ale prawdopodobnie wszyscy spali, gdy pytania się skończyły. Zaktualizujemy ten artykuł, jeśli otrzymamy od nich odpowiedzi.

"Wszystkie nasze produkty prosto z USA przy użyciu materiałów amerykańskich - zakładamy nawet tutaj zakład wtryskowy w Springfield, MO USA, które pozwolą nam tworzyć wszystkie nasze własne szpule w domu; z recyklingu i złomu ABS, który w przeciwnym razie byłby składowany - używamy ponad 200 000 szpul rocznie i przy większości przywożonych z Chin, możliwość ich wykonania w domu i na żądanie nie tylko przyspieszy czas dostawy do naszych klientów, ale także utrzymuj naszą cenę na niskim poziomie, ponieważ MakerGeeks może wziąć surowy plastik z jednej strony i ze szpul dowłókno wykańcza gotowy produkt. Obecnie MakerGeeks produkuje i sprzedaje około 500 000 funtów włókna każdego roku, a przy wzroście prawie dwukrotnie przewyższającym rok w stosunku do roku uważamy, że te taryfy tylko zwiększą popyt na solidny, wysokiej jakości i taniego filamentu 3D w USA. " < p> Tymczasem w Holandii Sander Strijbos z holenderskiego giganta zajmującego się produkcją filamentów ColorFabb nie jest jeszcze pewny, czy i jak ta taryfa wpłynie na ich działalność.

"Chociaż taryfy wpływają bezpośrednio na chińskie firmy, a nie na europejskie, handel międzynarodowy jest złożoną siecią i trudno jest przewidzieć wynik. Chiny są oczywiście ogromnym dostawcą włókien do handlu światowego, a jeśli klienci przejdą na europejskie marki, powiedzmy colorFabb, to oczywiście zwiększy to naszą działalność. Ostatecznie uważamy jednak, że wszystkie taryfy są niekorzystne dla biznesu i często stanowią ruch polityczny dla niektórych krótkoterminowych korzyści. Obecny rząd USA może z łatwością zastosować te taryfy również w Europie, biorąc pod uwagę nieprzewidywalność i obecne napięcia handlowe na całym świecie. "

Sander także nie uważa, że ​​będzie mniejszy popyt lub zużycie.