Dlaczego przemysł morski powinien obejmować drukowanie 3D części zamiennych

W artykule zatytułowanym "Czy nadszedł czas, aby przemysł morski obejmował części zamienne z nadrukiem 3D?", para autorów twierdzi, że branża żeglugowa mogłaby odnieść korzyści z drukowania części zamiennych 3D. Jak zauważają autorzy, branża żeglugowa jest zazwyczaj konserwatywna, jeśli chodzi o zmiany, ale oferują one kilka powodów, dla których ta branża może być w szczególności dobrze obsługiwana przez drukowanie 3D. Statki często pracują z dala od zakładów naprawczych i magazynów części zapasowych, więc możliwość produkcji części zamiennych bezpośrednio na pokładzie statków może być niezwykle pomocna.

Autorzy analizują również kilka innych branż, w których drukowanie 3D zostało pomyślnie zakończone wykorzystywane w produkcji części zamiennych, w tym w przemyśle lotniczym. Zaletami przemysłu lotniczego jest lepsza wydajność energetyczna, ograniczenie emisji, lepsza obsługa projektów i niższy czas realizacji. Redukcja kosztów inwentaryzacji to kolejna korzyść, ponieważ producenci mogą produkować części zapasowe, kiedy i gdzie są potrzebne, zamiast przechowywać pełny magazyn części, które mogą, ale nie muszą być używane.

Przemysł morski nie jest zupełnie obcy w druku 3D, a autorzy podkreślają kilka przypadków, w których technologia została już z powodzeniem zastosowana. Wspominają o projekcie 2016 zatytułowanym "Drukowanie 3D Marine Marineres", zainicjowanym przez Dzielnicę Innowacji, Urząd Miasta Rotterdamu i obszar roboczy RDM Makerspace z udziałem 28 firm i agencji.

"Wykorzystanie trzech różne procesy produkcyjne, zalety różnych metod produkcji dodatków i dojrzałości technologii były odczuwane ", stwierdzają autorzy. "W ten sposób projekt dostarczył wiele informacji na temat obecnego i przyszłego stanu drukowania 3D jako alternatywnej metody produkcji części morskich."

W ramach projektu stwierdzono, że drukowanie 3D jest obiecujące dla wielu części zamiennych . Należy jednak wykonać dodatkowe prace w celu dostosowania przepisów w celu zakwalifikowania wydrukowanych części 3D. Autorzy wspominają także o projekcie WAAMpeller, w którym kilka organizacji współpracowało, aby wyprodukować pierwsze na świecie śmigło okrętowe z homologacją klasy 3D. Jest też konsorcjum Green Ship of the Future, w którym bierze udział ponad 20 partnerów z branży, którzy badają możliwości druku 3D w przemyśle morskim.

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych również wykorzystała druk 3D do wielkiego sukcesu w wielu zsprawy konserwacyjne.

"Konserwacja dała marynarce czas potrzebny do zainstalowania na stałe i przetestowania drukarki 3D na pokładzie" - stwierdzają naukowcy. W międzyczasie członkowie załogi na pokładzie statku zajęli się drukowaniem wszystkiego, od plastikowych strzykawek, przez czopy zbiornika oleju, aż po modele samolotów używanych do makiety pokładu lotniczego. Marynarka wojenna USA twierdzi, że jeszcze kilka lat dzieli nas od wydrukowania rzeczywistych części zamiennych do samolotów lub samego statku, ale z pewnością jest to dobry punkt wyjścia. "

Autorzy przeprowadzili kilka wywiadów z ludzie pracujący w przemyśle morskim. Większość respondentów miała pewne pojęcie o tym, czym jest drukowanie 3D, a prawie wszyscy mieli pozytywny obraz technologii; niektórzy byli sceptyczni, ale nie negatywni.

"Ich głównym zmartwieniem było to, że część zamienna wykonana przez AM jest porównywalna z częścią wykonaną tradycyjną metodą" - wyjaśniają naukowcy. "Kolejną kwestią był koszt maszyny AM i koszt jej budowy."

Należy rozwiązać kilka problemów, w tym znaleźć najlepszy proces do wykorzystania na statku, chronić własność intelektualna i personel szkoleniowy w zakresie technologii. Ogólnie jednak dochodzą do wniosku, że druk 3D jest "obiecującą" technologią i powinien być poważnie brany pod uwagę przez przemysł morski.

Autorami artykułu są E. Kostidi i N. Nikitakos CD3D .