Inżynierowie GE, którzy nauczyli się od błędów drukowania 3D, stali się liderami w branży

Początkowo Hart miał znaczącą wiedzę na temat prób drukowania części do druku 3D w Zaawansowanych Zakładach produkcyjnych GE Power w Greenville w Południowej Karolinie. Ona i jej zespół zaczęli pracować nad metalowym drukiem 3D. Hart wykonał metalową sondę wydrukowaną w 3D (przedmiot nazywany super grabie) do wykorzystania przy ocenie silników podczas testów. Zbudowana przestrzeń nie była jednak brana pod uwagę poprawnie, a Hart pamięta, że ​​druk rozszerza się aż do krawędzi, co powoduje duże trudności w usuwaniu.

"Technicy potrzebowali więcej niż godzinę finalizowania - przekleństwa Przez cały czas "- wyjaśnia.

" Kiedy weźmiesz pod uwagę wymagania jakościowe, nie wydrukowaliśmy ani jednej dobrej części w pierwszych czterech miesiącach ze względu na dojrzałość technologii i zespołu "- mówi .

Teraz weteran druku 3D, Hart pamięta, kiedy zespół był prawie sam, aby nawigować przez proces uczenia się o tej technologii.

"Wiele razy ekspert, który może zadawać pytania - mówi. "Ale to było tylko my i kilka drukarek, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy, więc musieliśmy to rozgryźć."

Hart zaczęła pracę w zakładzie w Greenville jako część GE Edison Engineering Development Program. Program szkoleniowy zwykle trwa od dwóch do trzech lat, ale po tym, jak bardzo cieszy się drukowaniem 3D, zdecydowała się pozostać tam. Chociaż Hart był bardzo zainteresowany nauką drukowania 3D w tym czasie, GE nie dysponowało nawet specjalną przestrzenią, w której inżynierowie mogliby poświęcić swój czas na drukowanie 3D.

"Wszyscy się uczyliśmy krok - jeden błąd - naraz "- mówi Hart. "Czuliśmy się przez niezbadane terytorium."

Ostatnio Hart pracował nad wydrukiem, w którym jednocześnie drukowano 40 sztuk.

"Zawsze sprawdzaj te dziury na śruby!" przypomina, język w policzek.

Dowiedz się więcej o Edison Engineering Development Program GE tutaj, a GE Power tutaj CD3D .