Joris Column: Printcrime, augmentacja ludzi, nanokonwergencja i gra w Segway

Czy twój dziadek dostanie ulepszenie w trybie noktowizyjnym, którego zawsze chciał, żeby mógł polować na jelenia za każdym razem, gdy jest cholernie zadowolony? Czy byłby to dobry pomysł, gdybym na kaprysu zastąpił łokieć tenisisty rakietą tenisową? Nigdy nie mamy właściwej przyszłości i większość naszych wizji mechatronicznych ulepszeń ludzi to albo Johhny Cab albo są zrujnowani przez tiarę, którą Geordi nosił na swojej twarzy w Star Trek. Wiem, że tego nie widzi, ale ktoś powinien był mu to powiedzieć.

Istnieje również pewna rozbieżność między urządzeniami medycznymi a urządzeniami wspomagającymi, które wyglądają na nudne beże i cierpią z powodu prawdziwego zaniedbania ze strony świata projektowania i estetyki powiększonych ludzi w sci-fi. W science fiction za każdym razem, gdy ktoś ma urządzenie wspomagające lub wspomagające, jest pięćdziesiąt odcieni aparatu słuchowego. Łatki oczne i kolce od ludzi, którzy prawdopodobnie również robią sprzęt SM. Tymczasem na Now Earth urządzenia wspomagające wyglądają jak coś zaprojektowanego przez rumuńską tajną służbę w latach 80-tych, jeśli Ceausescu nakazał, że wszystko, co zostało zrobione, było obudową komputera beżową lub szarą. Och, miał wypadek samochodowy? Sprawmy, aby wszystko w jego świecie było szare, co pomoże.

Częściowe powiększenie ludzi poprzez mechaniczne urządzenia, chipy lub wymianę części będzie miało miejsce. Uważamy, że czasami jesteśmy zbyt cenni, by umierać, i tylko jedna bardzo bogata osoba może doprowadzić do początków przemysłu, aby nas halflingować z robotami. Wiele z tego jest technicznie wykonalne, a ja z jednej strony pozdrawiam pana Zuckerberga i mam nadzieję, że jego 360-ty rok na Ziemi będzie jeszcze bardziej zabawny niż poprzednie 359, mimo że to głównie mózg pływający w akwarium na Segwayu. Czy mogę wskazać Zuckertankowi, że nadal nie opanował Węgier i że jego gra Go jest tak słaba jak jego uścisk dłoni i przeprosiny.

Pamiętaj, że Segways? Pamiętasz, jak to miało być większe niż Internet? Niektórzy sądzili, że to się nie uda. Nikt nie przewidział, że niektórzy turyści będą robić to w niektórych miastach, czasami w grupach, jakby to była miejska alternatywa dla paintballa. Jeśli tańczenie salsy jest tym, co robią pary, aby urozmaicić sromotną relację, to wycieczki segwayem są tym, co robią pary, jeśli pogodzili się z przeciętnymi egzystencjami. Nie jesteśmy zakochani per se, ale wygoda i wynajem tutaj są drogie. Te kilka szczęśliwych chwil spędzonych na wakacjach spędza się na bobbleheadingu na odwrotnym przeciwieństwie bieżni (co też robią, ale o innej porze dnia,wewnątrz).

Nawet jeśli będziemy ulepszani przez maszyny, nie będziemy wiedzieć, w jakim stopniu i jak dokładnie. Czy moje oko zostanie zastąpione czymś biologicznym, czy jakimś sensorem CMOS / Structured light? Czy odkopiemy sklonowane gałki oczne od świń na polach, które są wyszkolone, aby nigdy nie spać? Czy też dostanę jakąś opaskę na oko, która wygląda na to, że powinienem być nieznanym Avengerem laserowym arbuzów w supermarkecie, czy po prostu będę nosił lepsze okulary? Czy babcie przyszłości wezmą autografy dronów, aby otoczyły je ochroną przed niebezpieczeństwem? A może malusieńkie poduszki powietrzne zamontowane na naszych skarpetkach ochronią nas przed upadkiem? Czy będziemy mieć cztery ramiona? Nie wiem.

Nigdy nie spodziewałbym się, że firma produkująca słuchawki i sprzedaje aplikacje innych osób, które pracują nad samochodami samojezdnymi. Od osób, które cię przyniosły: słowa z przyjaciółmi, Candy Crush, Angry Birds i aplikacja Fart: samochody samojezdne. Nie mogę się doczekać, aż ktoś wymyśli grę, która pozwoli jednej osobie "w grze" prowadzić samochód, a mianowicie twój samochód, podczas gdy jedziesz. Logika Apple'a jest jasna: im więcej ludzi możemy połączyć w stanie wegetatywnym, tym więcej aplikacji możemy sprzedać. Nie muszę kierować cię do najlepszego filmu Wachowskiego, żeby ci powiedzieć, jaki jest logiczny punkt końcowy dla Apple. Okej, to Matrix, ale tym razem zapłacisz za to, że jest TOS i zakupy w grze. To jak matryca, ale każdy ma ładny kapelusz. "Wiedziałem, że znajdę się w Matrixie, po prostu nie spodziewałem się tak dużo BASE." "300 obywateli Nowego Jorku zmarło dzisiaj, gdy aktualizacja oprogramowania układowego nie przebiegła zgodnie z planem", "więcej zamieszek w grze spodziewanych jak defibrylatory Farmville mają potrójny koszt "

Między Internetem Rzeczy, nanodrukowaniem, drukowaniem 3D, bioprintingiem i danymi, które latają wokół nas, dochodzi do konwergencji. Małe czujniki zapełnią nasz świat i połączą się z sieciami, które nadadzą sens i zoptymalizują wszystkie rzeczy, których potrzebujemy, i wszystkie rzeczy, które stoją w miejscu i są dla nas ważne. Kody kreskowe dla wszystkich rzeczy, ale te kody kreskowe mówią nam, co to jest jako rzecz indywidualna, gdzie jest, czego doświadczyła i kto ją ma. Całkiem fajne z punktu widzenia konserwacji i logistyki. Jednak te same technologie czujników i nanofforce doprowadzą do procedur nanomedycznych i nanoskalowych urządzeń medycznych. Jeśli będziemy mądrzy, uchwycimy to wszystko pod flagą druku 3D i dzięki temu wszyscy otrzymamy lepsze zegarki.Przedstawiając drukowanie 3D jako technologię bramy do wszelkich nowych rozwiązań technologicznych, możemy na stałe stać się właścicielem przyszłości. Jeśli Mary wymyśli nowy materiał w czwartek, powinniśmy go wydrukować w piątek. OK, może w poniedziałek, ale tylko wtedy, gdy masz dużo rzeczy. Możemy być magią, która odblokuje przyszłość tworzenia wszystkich nowych rzeczy. Musimy tylko topić się, palić, sklejać, jakoś zetrzeć, a to wzmocni naszą wspólną przyszłość.

Ta nanokonwersja będzie jednak również powodować lęk. Ostatnio zmieniło się to, że wielu mugoli widzi nas już w bardziej podejrzanym świetle. Nie jesteśmy już źródłem wszystkich naprawionych zwierząt. Jesteśmy cyfrowymi rusznikarzami każdego. A przy okazji, nie mogę być jedynym, który denerwuje się tym, że nie mogą znaleźć ekspertów od druku 3D? Jest prawie na każdym uniwersytecie. Jednak za każdym razem zwracają się do ekspertów od broni. To tak, jakby opowiadano o skoku na naga, a kanał poprosił naturystę o instruktora skoków spadochronowych. Lub jeśli chodziło o to, jak grillować najlepszy stek, kanał telewizyjny prawdopodobnie zaprosiłby stek.

Wśród naszych najstraszliwszych publicznych kontroli ludzie i maszyny są zbieżne. Świat nanotechnologii, świat do druku i ludzkie doświadczenie są ustawione ... oh nie wiem jak mieszanka, ściółka, mieszanka? Emulgować jak bernaise? Jakoś się spotykają. W tym momencie staniemy się tłem dla tak wielkiego, że staniemy się nudni, pospolite i niekochane. Zostaniemy obwiniani tylko za rzeczy. Dalsze kontrowersje w tym momencie mogą sprawić, że nasz ruch nadal będzie coraz bardziej popularny. To staje się bardzo ważne dla życia każdego człowieka w medycynie, lotnictwie i przemyśle. Nie chcemy być podobni do mediów lub innych firm, w których tylko jesteśmy w wiadomościach, jeśli będziemy się zachowywać.

Aby tego uniknąć, sugeruję kilka rzeczy:

Jak Un-3D wydrukować kryzys

1. Za każdym razem, gdy dzieje się coś złego w druku 3D, nazywamy to Printcrime.

"Tak, to kolejny incydent związany z drukiem przy pracy, którego żałujemy." "Nie jest naszym zadaniem zwalczanie przestępczości drukarskiej."

"Przestępstwo związane z drukiem jest spowodowane czynnikami społecznymi, takimi jak ubóstwo, brak edukacja, rzeczy poza naszą kontrolą "

" Printcrime przychodzi z terytorium. "

" Printcrime to mała cena za postęp technologiczny "CD3D .

"To tylko drobny incydent z cyberprzestępczością, nie ma się czym martwić"

Gdy tylko słowo drukowane na coś złego ma byćustalono, że znaczna część społeczeństwa prawdopodobnie uzna, że ​​ma to coś wspólnego z drukarkami lub gazetami 2D. To już jest znacząca wygrana, nie musimy przekonywać wszystkich, że nie jesteśmy problemem, tylko wyjątkowo śmiały, łatwo rozproszony kontyngent.

Printcrime jest czymś, z czym walczą nasi dzielni prawodawcy.

2. Potem zaczynamy mówić: "Hakerzy".

"Niestety wydaje nam się, że padliśmy ofiarą przestępstw związanych z drukiem popełnionych przez hakerów."

"Robimy wszystko, co możemy, aby zwalczać przestępstwa związane z drukiem ale tym razem hakerzy ... "

" Hakerzy zrobili ten zły czyn, że nie mogę nic zrobić, tylko monotonnie recytować fałszywe przeprosiny, napisane przez nasz dział PR. Będę również na chwilę wyglądał na skarcony. Och, przepraszam, czy przeczytałem tę ostatnią część na głos? "

Gdy termin" hackerzy "zastąpi printcrime, nasze problemy mogą zostać wplątane we wszystkie inne rzeczy, które robią hakerzy.

3. Następnie poinformujemy media o hakerstwie.

Po ustaleniu tego, powiemy mediom o tym, co nazywa się hackerspaces, w którym gromadzą się hakerzy. Będą, z pewnym niepokojem, udać się do tych miejsc i kogo tam znajdą? Bardzo przyjazny nie zaszkodziłby ludziom latającym. A kto jeszcze? Najlepsi cholerni ludzie, których mamy oczywiście, desperacko próbując nie spalić się przy pomocy pierwszej lutownicy.