NAVAIR wierzy, że prawie 1000 części drukowanych 3D zostanie zatwierdzonych do użytku flotowego przed końcem roku

W 2015 r. NAVAIR ogłosiła podczas wystawy "Sea-Air-Space", że planuje wprowadzić drukowany w 3D metalowy komponent o krytycznym znaczeniu dla lotu w samolocie gotowym do lotu w ciągu trzech lat. Niecały rok później komponent - tytanowo-tytanowy zespół łączący i łącznik - został z powodzeniem przetestowany po raz pierwszy na samolocie wojskowym MV-22B Osprey w Patuxent River w Naval Air Station (NAS). Według Inside Defense, po udanym locie testowym, plan wdrożenia wymagał certyfikacji części do pełnego okresu eksploatacji oryginału.

Teraz NAVAIR szacuje, że do końca tego roku, Zatwierdzi on prawie 1000 wydrukowanych w 3D części do użytku we flocie. Według urzędnika ds. Logistyki NAVAIR liczba ta jest prawie dziesięciokrotnym wzrostem w stosunku do aktualnie dostępnych.

Asystent dowódcy NAVAIR ds. Logistyki i operacji przemysłowych, Brig. Gen. Greg Masiello, powiedział na tegorocznej konferencji Sea-Air-Space, która zakończyła się wczoraj, że komenda ma teraz 135 części, że flota jest upoważniona do drukowania 3D i oddania do użytku.

Masiello wyjaśnił że do końca "2018 roku prawdopodobnie będziemy w okolicy tysiąca części. . . niektóre z nich będą metalowe. "

Według Masiello 1000 części będzie się różnić od małych modyfikacji hełmu do głównych części samolotu o znaczeniu krytycznym. Wyjaśnił również, że NAVAIR stworzyła rodzaj systemu segregacji, który wykorzystuje kategorie kolorów do klasyfikowania różnych części w zależności od ich zdatności do lotu. Na przykład części, które nie wymagają zdatności do lotu, są klasyfikowane w taki sposób, że żądanie ich wydrukowania 3D może zostać przetworzone znacznie szybciej.

"Pomijając to, są warunki wstępne: trzeba mieć odpowiedni materiał do zastosowania w [drukarce], musisz mieć odpowiedni proces, a następnie musisz mieć odpowiednią drukarkę. A w przypadku niektórych z tych skomplikowanych części metalowych, a nawet odlewanych, nie jest to standardowa drukarka "- powiedział Masiello.

W ciągu ostatnich kilku lat druk 3D nadal był zintegrowany ze strategią zaopatrzenia marynarki. Dwa lata temu przewidywano, że floty Navy wkrótce będą miały wpływ na drukowanie 3D na żądanie, i jasne jest, że wciąż pracują nad tym celem.

Coraz więcej, teraz widzimy Marynarka Wojenna i Korpus Piechoty Morskiej pracują nad zwiększeniem liczby produkcji dodatków, niezależnie od tego, czy są to amunicja drukarska 3D, drony, koszary i inne komponenty, czy teżPracujemy nad zmniejszeniem śladu logistycznego i zwiększeniem zrównoważonego rozwoju.

Ale, według zespołu ds. produkcji dodatków NAVAIR, Elizabeth McMichael, która również przemawiała na konferencji Sea-Air-Space w tym tygodniu, wciąż pozostaje wiele do zrobienia jeśli chodzi o drukowanie 3D części krytycznych pod względem lotowym.

"Myślę, że to, co stoi na naszej drodze, to standardy" - wyjaśnił McMichael. "Dysponujemy wystarczającą ilością danych i zrozumienia po naszej stronie, aby móc wprowadzić odpowiedni standard. . . tutaj są elementy, które musisz wziąć pod uwagę. "

McMichael oświadczył, że te standardy są obecnie tworzone. Ale dodatkowe wyzwanie wiąże się z posiadaniem danych powiązanych ze standardami.

McMichael powiedział: "Jeśli partner branżowy bierze udział, musimy być w stanie powiedzieć im, jakie dane musimy zobaczyć. "