Nowa Zelandia: myReflection 3D drukuje lekkie, niedrogie protezy piersi dla pacjentów po mastektomii

Stworzone przez myReflection, te implanty mogą być wykonane jako kopie kobiecych piersi przed operacją. Zdjęcia lub skany są wykorzystywane do tworzenia obrazów, które następnie są konwertowane do projektu 3D, a następnie do wydruku 3D. Fay Cobett z MyReflection zwraca uwagę, że te wydrukowane urządzenia 3D można zaliczyć do poprawy jakości życia kobiet z rakiem piersi, poddanych mastektomii i ponownie "czujących się dobrze".

wszystkie inne - blizny, grudki, guzy. Musimy uchwycić wszystkie te szczegóły ", wyjaśnia Cobett.

Cobett, jako osoba, która przeżyła raka, ma bezpośredni dostęp do wiedzy o tym, jak to jest walczyć nie tylko z chorobą nowotworową piersi, ale także z frustracją generyczne implanty podczas próby odzyskania normalności w późniejszym czasie. Jej partner, Tim Carr (reżyser myReflection), chciał stworzyć coś, co ukształtowałoby jej ciało, a nie powodowało silny dyskomfort. Carr rozpoczął współpracę z ekspertem od druku 3D Jasonem Barnettem i narodził się myReflection

Specjalistyczna proteza pacjenta jest tak lekka i wszechstronna, że ​​można ją nosić z dowolnym biustonoszem oraz ze względu na przystępną cenę związaną z drukowaniem 3D ( wraz z szybkością i wydajnością w produkcji), zamienniki są niedrogie.

"To absolutna nowość na skalę światową dla Nowej Zelandii", mówi Carr. "Obserwowałem [żonę] Fay'a po tym, jak straciła pierś [i] zajmowała się ogólną protezą. Nie pozostają w miejscu i są ciężkie i są drogie. "

Carr zwraca uwagę, że ze względu na wyjątkową jakość protez mogą one pobierać wykładniczo więcej za taki produkt. Ich celem jest jednak uczynienie protetyki myReflection dostępnym i przystępnym cenowo. Carr wyjaśnia dalej na stronie internetowej firmy, że ich celem nie było stworzenie "elitarnego produktu", ale raczej takiego, który kobiety mogłyby z łatwością cieszyć; w rzeczywistości kobiety żyjące w Nowej Zelandii, które przeszły mastektomię, mają koszty protezy i stanika objęte czteroletnimi subwencjami.

"To była dla nas osobista podróż" - powiedział Carr na stronie internetowej myReflection. "Jesteśmy bardzo podekscytowani, mogąc dzielić ten produkt z innymi kobietami, które przeżyły lub przeszły przez to, co mamy. Jeśli możemy poprawić jakość życia kobiet, które przeszły przez piekło raka piersi i pomóc przywrócić ich własny wizerunek, to wszystko jest tego warte. "

Dowiedz się więcej o produktach myReflection i historia ich inspirującej pracy tutaj.