Oddawanie twarzy nienazwanym zmarłym: rekonstrukcja tożsamości ciał znalezionych na granicy amerykańsko-meksykańskiej z technologiami 3D

W hrabstwie Pima w Arizonie szczątki ponad 1000 osób uznanych za zmarłe pozostają niezidentyfikowane, ale niewielka grupa z nich otrzymuje drugą szansę w ramach zajęć w nowojorskiej Akademii Sztuki. Uczniowie w klasie o rzeźbie sądowej pracowali z wydrukowanymi 3D czaszkami ośmiu mężczyzn, których szczątki znaleziono na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Ta klasa stanowi pierwszy przypadek, w którym uczniowie sztuki podjęli się takiego wysiłku dla domniemanych imigrantów w ramach zajęć.

Zajęcia prowadzone są przez Joe Mullinsa, który wnosi 18-letnie doświadczenie w pracy w National Center for Missing i Wykorzystane Dzieci do noszenia i były w stanie nawiązać niezbędne kontakty z biurem lekarza sądowego Pima County. Praca ma wielką wartość, ponieważ Bruce Anderson, lekarz sądowy Pima County, wyjaśnił, co oznaczają takie przedsięwzięcia: CD3D . < / p>

"Jeśli nie możemy podnosić żadnych innych tropów w jakikolwiek inny sposób, wtedy umieszczenie twarzy na czaszce jest zwykle pozytywną rzeczą do zrobienia. Udzielamy odpowiedzi rodzinom. Są to bardzo bolesne odpowiedzi, ale są to odpowiedzi należne rodzinom. W naszym biurze nie robimy rozróżnienia między obywatelami amerykańskimi i obcokrajowcami, robiąc wszystko, co w naszej mocy, aby zidentyfikować osobę i ustalić przyczynę śmierci. "

Klasa, dostępna tylko dla zaawansowanych studentów, trwała Pięć dni i na końcu czaszki przekształcono w twarze przy użyciu różnych materiałów. Uczniowie nauczyli się czytać opowieści o czaszce, aby zrozumieć małe szczegóły, które mogą zmienić rodzajowy na konkretny, takie rzeczy jak sposób, w jaki zmiana kierunku w kościstej projekcji umieszczona za uchem może wskazywać, czy dana osoba była przywiązana lub niezłączone płatki uszu. Tam, gdzie konkretne dowody są niedostępne, uczniowie polegają na typowych proporcjach twarzy, takich jak fakt, że płatek ucha wyrównuje się ze spotkaniem warg osoby, a odległość od czoła do czubka nosa jest taka sama jak wysokość ucha.

"To jest jak kompleks Boga. Życie i życie każdego, kto go znał, jest zagrożone. "

Po zakończeniu rekonstrukcji zostają sfotografowane i wpisane do Krajowego Systemu Zaginionych i Niezidentyfikowanych Osób (NamU). Potem zaczyna się czekanie. Od 2000 r. Gabinet lekarski Pima County był w stanie dodać 1812 nazwisk do szczątków domniemanych imigrantów. W akcie jest horror, alepoczucie możliwości zamknięcia. Niezależnie od tego, co ci migranci zostawili za sobą, rzadko zdarzało się, że nie mieli nikogo, kto ich kochał, czekając, by dowiedzieć się o ich bezpiecznym przybyciu. Niektóre z nich zniknęły bez śladu i chociaż rodziny, które opuszczały lub podróżowały, aby się przyłączyć, wiedziały, że najprawdopodobniej zginęły podczas próby, dopóki nie ma oficjalnego słowa, zawsze jest ciężar braku wiedzy.