Poświęcenie czasu na zakup zegarków 3D firmy Ekaggrat Singh Kalsi

Edgytokei ponownie przesuwa tę kopertę. Jeśli chodzi o zegar z nadrukiem 3D opublikowany w Hackaday, Kalsi czerpał inspirację z Japonii, stąd też w nazwie utworu wpisano japońskie słowo oznaczające zegar "tokei". Obydwa ramiona zegara obracają się wokół siebie, a każdy z nich wrzuca na miejsce, nieco przypominający tradycyjną japońską broń, nunchucks. Zmiana uzbrojenia z reprezentacji minut do reprezentacji godzin jest niezbędna, aby zakończyć obrót analogicznego pomiaru czasu o 360 stopni, z diodą LED oświetlającą ramię przedstawiające godzinę w danym momencie.

Odczytany w równowadze stabilna podstawa, każde ramię obraca się na podparciu i jest napędzane przez silnik krokowy. Linie energetyczne są ukryte za pomocą miedzianych ścieżek, a jednocześnie pozwalają ramionom na swobodę poruszania się w tej niezwykłej formacji. Sam mechanizm pomiaru czasu jest kontrolowany przez Arduino Nano, a kodowanie pożycza parser kodu z MarginallyClever, oprócz niestandardowego nadawcy kodu. Wydrukowane w 3D elementy zostały wykonane na niestandardowym dwukolorowym komputerze Corey Centrum Druku 3D .

Ogólnie rzecz biorąc, proces tworzenia zegara był znacznie bardziej złożony niż początkowo wyobrażał Singh, jak opisał:

"Największy PITA był bazowaniem. To faktycznie sprawiło, że zerwałem zegar przez rok. Problem polega na tym, że kiedy zegar jest zasilany z unikalnej pozycji, zwykłe naprowadzanie dolnego ramienia może skończyć się katastrofą. W związku z tym dolne ramię musi wiedzieć, na jakim końcu znajduje się podczas włączania. Rozwiązanie jest bardzo wyjątkowe. Dolne ramię zawiera kolorowy pasek z czterema częściami, dwie części długości są tego samego koloru, a pozostałe dwie części są innego koloru. Czujnik refleksyjny wykrywa te wartości i podaje dwie różne wartości dla dwóch różnych kolorów. Więc teraz dolna ręka wie, w którą stronę do domu, w lewo lub w prawo. Gdy znany jest kierunek, wykorzystuje czujniki hallowe do domu. "

Estetyka zegara jest interesująca, ale ruch jest nadal zbyt chrupiący, aby naprawdę imponować. Zauważyłem, że zegar jest wyzwaniem do przeczytania, ale tak się dzieje, gdy przemyślisz coś, do czego wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni od najmłodszych lat. Trochę działa to dobrze dla naszych mózgów, a wyzwanie dla konwencjonalnego analogowego opowiadania czasu jest zdecydowanie warte wysiłku.

Śpiewane przez Singha czasy i ich wizerunek nadal robią postępy i wyraźnie pokazują, że ponowne wyimaginowanie podstawowych narzędzi może być wśródnajtrudniejsze z działań projektowych.