US Army i Marines stosują drukowanie 3D w aplikacjach Drone i Flight

"Kilka lat temu, kiedy współpracowaliśmy z naszym partnerem akademickim, Georgia Tech, mieliśmy ten projekt, w którym skupialiśmy się na projektowaniu małych bezzałogowych systemów latających" - powiedział Eric Spero, szef zespołu w Laboratorium Badawczym Armii ( ARL) Dyrekcja ds. Technologii Pojazdów.

Pomysł polegał na umożliwieniu żołnierzom wykonania niestandardowych dronów w celu wykonania konkretnych misji za pomocą aplikacji, a następnie wydrukowania ich 3D w ciągu 24 godzin. Spero i jego zespół zrealizowali projekt w ramach Ekspedycji Wojskowego Eksperymentu Wojskowego (AEWE), który zapewnia żołnierzom dostęp do nowych technologii. Naukowcy z ARL następnie skontaktowali się z Marines, wiedząc, że Marines pracowali z dronami wydrukowanymi w 3D i zaczęli opracowywać katalog oprogramowania, który pozwoliłby użytkownikom wybrać i wydrukować 3D drona dla ich konkretnych potrzeb misji.

"Nawiązaliśmy kontakt z Marines, którzy nigdy nie dotknęli systemu bezzałogowego przed marines, którzy są ekspertami w bezzałogowym locie lotniczym", powiedział inżynier ARL Larry "LJ" R. Holmes Jr. "Na całym forum wszyscy wydawali się bardzo zainteresowani tematem, w którym można wyprodukować narzędzie, które mogą wykorzystać, a które jest specyficzne dla misji i ma się odwrócić. "

" Rzeczy takie jak produkcja dodatków z materiałami, sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe, technologie systemów bezzałogowych Umożliwi nam to połączenie zdolności, które pozwolą przyszłym żołnierzom i marines na decydującą przewagę na polu bitwy "- powiedział Elias Rigas, szef oddziału w Dyrekcji Technologii Samochodowych ARL.

Poniżej można zobaczyć film dokumentalny o projekcie drone:

Marines pracują nad własnymi projektami druku 3D, oprócz współpracy z armią na trójwymiarowych dronach drukowanych. Kapitan Christopher R. Preusser, Marine Aircraft Group (MAG) 11 oficer ochrony lotnictwa, niedawno opracował szybką stację dokującą (QCDS) z wykorzystaniem drukowania 3D, a urządzenie przyłapało na wielu eskadrach.

Stacja dokująca może ładować wiele sztyftów, które są urządzeniami do pomiaru ciśnienia wymaganymi przez taktyczne samoloty wojskowe Marynarki Wojennej i piechoty morskiej F / A-18 oraz jednostki treningowe latające na samolocie T-45 jastrząb. Sztyft mierzy ciśnienie otoczenia w kokpicie i przechwytuje dane w przypadku dekompresji.

"Następnie, gdy samolot powróci do stacji macierzystej lub gdziekolwiek wyląduje, [personel] może pobrać te dane z urządzenia i będziewszystkie będą używane do triage załogi samolotu. Chirurg lotniczy i specjaliści medyczni będą w stanie określić, na ile różnicy ciśnień atmosferycznych było narażone załoga samolotu, a dane te zostaną wykorzystane do określenia, w której komorze nurkowej można umieścić [załogę samolotu], "powiedział Preusser. "Dodatkowo, w oparciu o zgromadzone informacje, personel zajmujący się obsługą techniczną może następnie wykorzystać dane do rozwiązania podejrzanego elementu samolotu lub systemu kontroli otoczenia, aby pomóc określić, co było przyczyną utraty ciśnienia w kokpicie."

Ponad rok temu dywizjony MAG-11 otrzymały 12 sztyftów do zbierania danych o ciśnieniu w kokpicie. Każdy był wyposażony w przewód zasilający o długości trzech stóp, ale bez złącza do podłączenia do źródła zasilania, więc wszystkie stały się poplątanym bałaganem. Dlatego Preusser zaprojektował stację dokującą z 12 portami ładującymi, które wykorzystują jeden przewód do podłączenia do źródła zasilania. Jak dotąd ma on wydrukowane w 3D sześć stacji dokujących, które są używane przez wiele eskadr.

"Stacja dokujaca jest drukowana do góry nogami, a sama ładowarka jest jednoczęściowa z 12 mniejszymi przewodami USB w środku i połączony z konkretną komorą. Łatwo to złożyć - powiedział Preusser. "Czas potrzebny do zbudowania różni się w zależności od pożądanych szczegółów, ale standardowa konstrukcja zajmuje około 50 godzin ciągłego drukowania przy poziomach 0,1 mm."

Według Preusser projekt ma wiele możliwości modyfikacji i dostosowanie.

"Jeśli to urządzenie jest dostosowane do zewnętrznego portu USB wychodzącego z niego, aby mogło zostać podłączone do komputera konserwacyjnego, wszystkie slamki będą podłączone do tego komputera jednocześnie", powiedział. "Oprogramowanie jest teraz opracowywane na komputerze konserwacyjnym, tak szybko, jak tylko sztyfty są podłączone do niego, automatycznie pobierze te dane, wykona wszelkie potrzebne aktualizacje oprogramowania lub da nowy czas GPS."

Preusser ma duże zainteresowanie drukowaniem 3D, a on mówi, że chciał stworzyć coś, co przyniosłoby korzyści ludziom.

"Widziałem to jako okazję do majstrowania przy czymś, co wiedziałem, że ludzie będą używać, i skorzystaj z nich - powiedział. "Jeśli potrafisz myśleć, narysuj, zaprojektuj, wydrukuj i cieszę się, że to właśnie robię."