Wykorzystanie technologii 3D do zbadania rzadkich okazów wymarłego Tasmaniańskiego Tygrysa

Tygrys Tasmański w rzeczywistości nie był spokrewniony z imieniem kociego zwierzęcia, ale nadano mu nazwę z powodu pasków biegnących przez dolną część jego grzbietu. I choć bardzo przypomina psa, to ostatnie dwa zwierzęta dzieliły przodka około 160 milionów lat temu. Jego nazwa naukowa to Thylacinus cynocephalus i jest powszechnie określana jako thylacine. Wchodząc w szeregi najsłynniejszych stworzeń Oceanii, thylacyna była torbaczem, co oznaczało, że nosiła swoją młodą, zwaną joeys, w sakiewce. W rzeczywistości zarówno samiec, jak i samica posiadały woreczki, ale męski woreczek został zaprojektowany, aby chronić swoje genitalia, gdy poruszał się po spiczastym pędzlu. Ponadto zwierzę miało sztywny ogon, podobny do kangura, i imponującą paszczę, która mogłaby otworzyć się szerszą niż jego głowa.

Korzyści były natychmiast oczywiste, jak wyjaśnił Starszy Kustosz Zoologii kręgowców , w Tasmanian Museums and Art Gallery (TMAG) Kathryn Medlock:

"Badając ich rozwój kości, byliśmy w stanie zilustrować, w jaki sposób dorastał tygrys tasmański, i określić, kiedy przybrały postać pies. Jedną z głównych zalet tej nowej technologii jest to, że umożliwiło nam prowadzenie badań i udzielanie odpowiedzi na wiele pytań bez niszczenia próbek. "

Jedno z pierwszych odkryć dokonanych podczas badań prowadzonych przez Muzea Wiktorii a Uniwersytet w Melbourne zaczął badać znane okazy, że dwa z nich, z kolekcji TMAG, najprawdopodobniej nie były w ogóle tylacyną, ale raczej inną formą torbacza o podobnej wczesnej trajektorii rozwoju. Dane zebrane z tego projektu skanowania zostały opublikowane w artykule i obejmują pięć krytycznych etapów opracowywania woreczków dla wymarłych joeysów.

Treść artykułu dostarcza ważnych informacji na temat rozwoju tego zwierzęcia, które wcześniej nie istniały. dostępne, zgodnie z opisem autora głównego i studenta studiów doktoranckich Uniwersytetu w Melbourne, Axela Newtona:

Pliki cyfrowe do skanowania 3D zostały udostępnione bezpłatnie każdemu, kto chce wykorzystać dane w ramach swoich badań lub po prostu wzbudził ciekawość. Technologie 3D pomagają naukowcom lepiej zrozumieć wymarłe gatunki, ponieważ skanowanie 3D dokładnie odtwarza anatomie w modelach 3D, które można następnie drukować w 3D, aby umożliwić obsługę i dokładniejszy wygląd bez uszkadzania delikatnych kości lub skamielin.

Niestety , wielka troskateraz nie szkodzić zwierzęciu, którego koniec tak wyraźnie przyszedł w wyniku nie tylko beztroski, ale i czynnej złośliwości, jest zbyt mało, zbyt późno dla zwierzęcia, jednak istnieje pewna nadzieja, że ​​możemy przynajmniej nauczyć się czegoś z naszej lekkomyślności .